Dlaczego Nepal i Himalaje? Chyba dlatego bo kiedyś myślałem, że tak potężne szczyty nigdy nie będą dla mnie osiągalne, a trekking w tych wspaniałych górach jest tylko dla ludzi doświadczonych i znających się na wspinaczce wysokogórskiej. Ale stało się, postanowiłem zobaczyć miejsca, które były mi znane tylko z opowieści pism i skąpych relacji telewizyjnych. Nie jestem pewien czy będę potrafił opisać to wszystko co widziałem i słyszałem więc uzupełnię to zdjęciami i filmem z tych fascynujących miejsc.

Dzień 1 

Wylot z Warszawy z przesiadką Moskwie, następnie lotnisko w Delhi i wreszcie Nepal ze stolicą w Katmandu, lot trwał 24godziny. Tu przytoczę drobną informację, że najlepiej zająć miejsca po lewej stronie w samolocie w drodze z Delhi do Katmandu, dzięki temu przy dobrej pogodzie widać cały łańcuch Himalajów Nepalskich. Na lotnisku wyglądałem za Subashem bo tak miał na imię pracownik biura turystycznego z którym wcześniej uzgodniłem program mojej wyprawy. Mile byłem zaskoczony gdy zobaczyłem tablicę z moim imieniem w rękach Nepalczyka. Droga z lotniska do hotelu trwała 20 minut. Pierwsze wrażenia z zatłoczonych i egzotycznych ulic Katmandu wzbudziło chęci do robienia pierwszych zdjęć.Skromny hotel z ciepłą wodą i prysznicem okazał się zbawienną chwilą o której każdy z naszej sześcioosobowej grupy marzył. Jeszcze tego samego dnia podążyliśmy w głąb Thamelu w poszukiwaniu pierwszych wrażeń. Szybko się przekonaliśmy, że to nie Europa, ograniczenia w dostawie prądu spowodowały, że zatłoczone ulice stolicy Nepalu pogrążyły się nagle w ciemnościach.

Dzień 2

Wcześnie wstałem by w promieniach wschodzącego słońca zrobić pierwsze zdjęcia stolicy Nepalu. Większość budynków w tym mieście posiada taras na dachu  co jest idealnym miejscem do obserwacji miasta i robienia zdjęć. Ten dzień przeznaczony był na dopracowanie szczegółów z moim organizatorem pobytu w Nepalu, a następnie zwiedzanie zabytków Katmandu: Durbar Square,  Pashupatinath - najważniejszego sanktuarium sziwaickiego (miejsce tradycyjnych pogrzebów nad rzeką Bagmati) oraz największej stupy buddyjskiej w Nepalu.

Pashupatinath Temple to najstarsza świątynia hinduska w Katmandu, powstała w 17 wieku Znajduje się nad brzegiem rzeki Bagmati we wschodniej części Katmandu. W pobliżu świątyni znajduje się "Arya Ghat", najczęściej używane miejsce kremacji w Nepalu.

Często można spotkać Sadhu  jest to współczesny hinduski wędrowny asceta, sanjasin żyjący ściśle według zasad religii, przeważnie ze splecionymi włosami, zwanymi dźata. Swoją obecnością w tym rejonie stolicy podnoszą atrakcję dla licznego grona turystów.

Boudhanath Stupa to największa świątynia buddyjska w Nepalu, jedna z najbardziej czczonych miejsc, oraz wiele małych świątyń buddyjskich zbudowanych przez uchodźców tybetańskich przybyłych z Chin. Stupa jest bardzo duża  i olśniewająco biała. Z kopuły rozciągają się we wszystkie kierunki słynne kolorowe chorągiewki modlitewne bardzo charakterystyczne dla Nepalu. Została zbudowana przez króla Sivadeva w latach 464-505

Dzień 3

O szóstej rano przed hotelem czekała już na nas grupka tubylców, lecz szybko zorientowaliśmy się, że to Szerpowie i przewodnik, który poprowadzi nas do Sanktuarium Annapurny. Pośpiesznym krokiem z hotelu udaliśmy się w kierunku postoju autobusów, które jak konwój ustawiły się wzdłuż ulicy czekając na wszystkich pasażerów udających się w różne zakątki tego kraju.
O siódmej rano nasz autobus ruszył w kierunku Pakhary. Dammar tak miał na imię nasz przewodnik usadził nas po prawej stronie, byliśmy jedynymi cudzoziemcami w tym starym autobusie. Później dopiero zorientowałem się, że był to zamierzony cel przewodnika, bo wiedział ,że z prawej strony lepiej obserwować trasę z Katmandu do Pakhary. Droga w tym kierunku jest wąska w bardzo złym stanie, asfalt jak ser szwajcarski, a miejscami prawie wcale go nie ma. Jechaliśmy nad urwiskami pośród gór i pól ryżowych, wzdłuż rzeki Trisuli. Samochody na naszej trasie jechały jeden za drugim. Bardzo często są przeładowane i nie ma większych szans na wyprzedzanie. Po drodze zaliczyliśmy dwa przystanki na śniadanie i drugie śniadanie bo pora na obiad była za wczesna. Obsługa przydrożnej restauracyjki była dobrze przygotowana do napływu tak dużej ilości ludzi, więc posiłki były wydawane błyskawicznie. O godzinie siedemnastej zmęczeni wyboistą drogą docieramy do celu. Hotel View Point w którym spędziliśmy noc okazał się dość przyzwoity i jest godny polecenia. Taras na górnej kondygnacji to dobre miejsce na poranne lub wieczorne fotki masywu Annapurny.

Pokhara to miasto w centralnym Nepalu, położone około 200 km na zachód od Katmandu, nad jeziorem Phewa. Miasto to jest miejscem wyciszenia w porównaniu do niestety głośnego Katmandu. Bardzo wiele wypraw górskich szczególnie tych wokół Annapurny zaczyna się właśnie tu.

Trekking  do Sanktuarium Annapurny

W dolinie Pakhary nad jeziorem Plewa wznoszą się potężne szczyty masywu Annapurny z niezwykłą świętą górą Nepalczyków  -Machapuchare. Trasa prowadząca do bazy ABC jest dziś bardzo popularnym przejściem trekkingowym w Himalajach. Trasa wiedzie południowymi zboczami Himalajów. Są one bardzo urozmaicone krajobrazowo: od bujnej dżungli, przez pola ryżowe, wartkie rzeki których brzegi spinają wiszące mosty, aż do wysokogórskich lodowców spływających z potężnych gór. Annapurna to potężny masyw górski składający się z kilku wierzchołków, została zdobyta jako pierwszy szczyt ośmiotysięczny w 1950 roku. Masyw tworzy ogromną kotlinę zamkniętą od wschodu przepięknym strzelistym szczytem Machhapuchare. Nie będę się tu rozpisywał o przebiegu trasy lecz nadmienię że ciągu czterech dni trekkingu dochodzi się  do serca tej doliny na wysokość 4130 m n.p.m. Najpiękniejsze są widoki ośnieżonych gór o wschodzie i zachodzie słońca. Na trasie znajduje się wiele hotelików i restauracji , wiec niema potrzeby zabierania ze sobą namiotów czy żywności, ale konieczne jest wykupienie biletów wstępu do ACAP za  ok. 2000 NPR.

Dolina Katmandu-Patan

Patan jest drugim co do wielkości miastem w Dolinie Katmandu trzecie co do wielkości miasto kraju. Jego historia sięga III w p.n.e. Zachwyca wyjątkową i tradycyjną  architekturą Newarów z okresu panowania Mallów  w XVI-XVIII w. Centrum Patanu jest „Patan Durbar Square”,  który jest jednym  z trzech głównych placów w Katmandu, tu tez znajdują się liczne świątynie newarskie takie jak: Kryszny, Jagannarayana, Yoganarendra Malla, Bhimsena, Vishwanathy, Manga Hiti, Hari Shankar, Bhai Dega, Taleju Bell.

Dolina Katmandu-Bhaktapur "Miasto Wielbiących"

Jest trzecim co do wielkości miastem w Dolinie Katmandu. Położone jest na północnym brzegu rzeki Hanumante. Bhaktapur był kiedyś stolicą kraju. Jest tu ciszej niż Katmandu i Patanie. Codzienne rytuały są niezmienne od wieków. Suszenie ziarna na słońcu, pompowanie wody z ulicznych wodociągów ,kąpiele, przepierki, oraz inne prace rzemieślnicze są wykonywane na ulicach. Takie klimaty pozostawiają mocne wrażenie podróży w czasie, i jest to niemal autentyczny obraz średniowiecza.